środa, 10 października 2018

początek października


Zaczął się okres infekcji i Piotrek już coś złapał. Od dwóch tygodni nie chodzi do szkoły, kaszląc i smarkając w domu. Mamy nadzieję, że jego organizm się wybroni i nie będzie potrzebny antybiotyk. Póki co leczymy się "domowymi sposobami" i lekami objawowymi. Ponieważ pogoda sprzyja - spacerujemy, o ile czas i siły na to pozwalają. Staramy się też nie odpuszczać rehabilitacji - bo przy przerwie  następuje drastyczne pogłębienie zmian skoliotycznych. Lekarz rehabilitacji potwierdziła przy ostatnim badaniu, że tendencje do szybko pogłębiającej się skoliozy, obniżone napięcie mięśniowe i zaburzenia koordynacji ruchowej Piotrka mają źródło neurogenne (wynikają z obecności guza, operacji i chemioterapii).



Z tym infekcyjnym czasem związane są nasze najbliższe plany. Równo za 2 tygodnie moja kochana rodzinka opuści mnie na cały miesiąc. Piotrek i Boguś mają skierowania do szpitala uzdrowiskowego w związku z nawracającymi infekcjami górnych dróg oddechowych. Magda będzie im towarzyszyć, co niestety sporo kosztuje - dlatego ogromnie jesteśmy wdzięczni wszystkim biorącym udział w >>zbiórce na ten cel<<Dzięki Wam mamy już 72% potrzebnej sumy! Bóg zapłać za każdą złotówkę! 


środa, 3 października 2018

gorące podziękowania

Dziękujemy bardzo za wpłaty na nasze konto Karolinie, Grażynce i Krzysztofowi, a także anonimowym SMS-owiczom. Łącznie we wrześniu zasililiście nasze konto kwotą 335 zł, co w całości przeznaczyliśmy na rehabilitację Piotrka. To dla nas nieocenione wsparcie, bo na przekazanie 1% z urzędów skarbowych na konto Piotrka w Fundacji AVALON wciąż czekamy.

Dziękujemy też gorąco biorącym udział w akcji HELPUJ.PL, poprzez którą zebraliśmy już prawie 600 zł na wyjazd do szpitala uzdrowiskowego. Jesteście wspaniali!!! :))))  Bóg zapłać!!!

wtorek, 11 września 2018

czekając na wpływy z 1%

Dziękujemy wszystkim, którzy przekazali nam 1% swojego podatku. Niestety ta pomoc dotrze do nas najwcześniej w październiku, a na koncie fundacyjnym Piotrka już pusto. Zatem gdyby ktoś chciał nas wspomóc w przejściowym etapie np. przez sms-a - to przypominam nieśmiało o tej możliwości :) 


CHARYTATYWNY SMS pod numer 75 165 o treści "POMOC 7694" to koszt 6 zł 15 gr (z czego na konto Piotrka trafia 4,85 zł). Wpłata niby niewielka, ale grosz do grosza... :)

Inną drogę wsparcia nas udostępniła
Fundacja AVALON, która umożliwia zbieranie środków na leczenie Piotrka. Mianowicie uruchomiła stronę  HELPUJ.PL - gdzie została ogłoszona zbiórka na dofinansowanie rodzinnego pobytu Piotrka w szpitalu uzdrowiskowym (mają jechać z Magdą na miesięczny turnus w połowie października). Za najdrobniejsze nawet wsparcie z serca dziękujemy w imieniu syna. Bóg zapłać!

czwartek, 6 września 2018

lato na bogato ;) :)

Na początek gorące PODZIĘKOWANIA za wspieranie nas: Grażyno! Karolino! Krzysztofie! Piotrze! Michale! Aniu! BÓG ZAPŁAĆ! Jesteśmy pełni wdzięczności za każdą pomoc.

Wakacje zaczęliśmy pracowicie: od turnusu rehabilitacyjnego. Piotrek dzielnie i intensywnie ćwiczył przez cały tydzień (3 godziny dziennie!). Został pochwalony przez rehabilitantów i były wymierne efekty.


W tym czasie jego brat Boguś spędził kilka dni z tatą i dziadkiem na podmilickiej wsi.


Przechodźcie szybko, bo nie utrzymam!


Wyprawa wgłąb lasu z dziadkiem Jankiem

Drżyjcie grzyby!


Na pazurki!

Przerwa po piłowaniu pniaka

Potem przez kilka dni opiekowaliśmy się dziećmi i zwierzakami cioci Meli i wujka Marcina.

Polska gola!

Zabawa w Indian

Kolejny tydzień spędziliśmy w Krakowie na obozie URTICA CAMP organizowanym we wspaniałym miejscu, jakim jest Centrum Psychoonkologii UNICORN. Mimo, że program zajęć wypełniał czas od wczesnego rana do późnego wieczora - to właśnie tam poczuliśmy w końcu, że są wakacje :)


Siła grupy

Nauka szycia

Kolorujemy materiał

Będzie pięknie!

Jeszcze sznurek - i fartuch gotowy!





Zajęcia plastyczne...

...i kulinarne


Hortiterapia...


...i kwiaty od prezydentowej ;)





Super czas, ważne rozmowy, cenne zajęcia z psychologiem, wiele atrakcji i inspiracji. Wspominać będziemy też z Madzią długo "obowiązkowy" wieczór we dwoje w uroczej żydowskiej kawiarence na Kazimierzu (w tym czasie dzieci miały opiekę - wyjątkowe doświadczenie).


Potem na kolejnych tydzień rozbiliśmy namiot w ekologicznej osadzie pod Łodzią, gdzie poznawaliśmy różne aspekty budownictwa naturalnego (to moja fascynacja od paru lat). Ja liznąłem nieco różnych prac. Magda odetchnęła w przyjaznym otoczeniu. Dzieci zaś od świtu do zmroku korzystały z uroków wsi, spędzając czas na spontanicznych zabawach z poznanymi dziećmi. 

Spawaliśmy

Sialiśmy

Przybijaliśmy

Tynkowaliśmy gliną ściany

Hm, nie tylko ściany...








Z gliny powstawały też zabawki




Wstaliśmy o 5.00 na spacer ornitologiczny - choć Piotrek wolał obserwacje pająków


Produkowaliśmy kule nasienne

Budowaliśmy bazę na zwalonym dębie




Poznawaliśmy nowych przyjaciół


Generalnie było fajnie :)

No i kulminacyjny wyjazd: na rekolekcje wspólnotowe. Tu czerpaliśmy w końcu w pełni duchem i ciałem. Wspaniały czas z przyjaciółmi i blisko Pana Boga - czego chcieć więcej? W dodatku blisko czystego jeziora (co za ochłoda w upał!) i pachnącego żywicą lasu.

Plaża

Jezioro

Relaks

Skoki z pomostu

Nurkowanie 


Wyprawy kajakowe







Zachwyt nad spotkaną gąsienicą


Harcerz Bogumił

Ostatnie dni sierpnia  spędzaliśmy (dzięki uprzejmości cioci Ludmiły) w domu pod lasem w Dolinie Baryczy.
Kosiliśmy

Grabiliśmy

 Graliśmy w piłkę

 
Wychlapywaliśmy wodę z basenu

 Budowaliśmy szałas w lesie

Kitowaliśmy ;)

Jak na niskobudżetowe wakacje był to niezwykle atrakcyjny czas - i dla dzieci, i dla nas. Niełatwo było po odwiedzeniu tylu fajnych miejsc lądować w upalnym Wrocławiu. Ale nadszedł czas, by rozpocząć nowy rozdział: szkołę.

Boguś jest zachwycony statusem pierwszoklasisty! :)

Piotrek dzielnie ćwiczy z Panią Beatą...


...i z Panią Elą

Przez lato czas wypełniały nam wyjazdy i rehabilitacja. Teraz, gdy rozpoczął się rok szkolny, doszły licznie kolejne zajęcia. Magda wzięła urlop dla poratowania zdrowia - więc gonitwa będzie nieco mniejsza niż dotąd. W dodatku chłopcy obaj chodzą do tej samej szkoły - przez co codzienna logistyka się nieco upraszcza. Póki co za nami dni rozruchu w nowym trybie. 

Pozdrawiamy i dziękujemy za wszystkie dobre myśli przesyłane w naszą stronę i za wszystkie modlitwy o zdrowie dla Piotrka!